pleśń na żywności

Czy gotowanie zabija pleśń?

Pleśń pojawiająca się na jedzeniu to nie tylko problem estetyczny. Wiele osób zastanawia się, czy gotowanie zabija pleśń i czy podgrzanie zepsutej potrawy może sprawić, że stanie się ona bezpieczna do spożycia. Odpowiedź nie jest jednoznaczna, dlatego warto przyjrzeć się bliżej właściwościom pleśni i ich toksyn.

Pleśń a wysokie temperatury – co naprawdę się dzieje?

Pleśnie to mikroskopijne grzyby, które rozwijają się na produktach spożywczych w sprzyjających warunkach – szczególnie przy wilgoci i cieple. Ich komórki mogą zostać zniszczone podczas podgrzewania, ale problemem są mykotoksyny – czyli toksyczne substancje wytwarzane przez niektóre gatunki pleśni. Niestety, toksyny te są znacznie bardziej odporne na działanie temperatury niż same zarodniki.

Pleśń – w jakiej temperaturze ginie?

Większość pleśni ginie w temperaturze około 60–70°C, a przy dłuższej obróbce cieplnej także w niższych zakresach. Gotowanie w wodzie, czyli osiągnięcie 100°C, w zasadzie niszczy komórki grzybów. Problem w tym, że mykotoksyny, które już powstały w jedzeniu, mogą przetrwać nawet temperatury rzędu 200°C, a więc zwykłe gotowanie czy smażenie ich nie usuwa.

 

Gotowanie nie sprawia, że spleśniałe jedzenie staje się bezpieczne. Wysoka temperatura niszczy komórki pleśni, ale nie usuwa mykotoksyn, które są odporne nawet na temperatury powyżej 200°C. Oznacza to, że gotowanie, smażenie czy pieczenie nie neutralizuje toksyn – gotowanie nie zabija pleśni – spleśniałe produkty zawsze należy wyrzucić.

 

Czy gotowanie zabija pleśń i sprawia, że jedzenie jest bezpieczne?

Niestety nie. Choć wysoka temperatura niszczy samą pleśń, nie eliminuje jej toksycznych metabolitów. Dlatego podgrzewanie spleśniałego jedzenia nie sprawia, że nadaje się ono do spożycia. Nawet jeśli usuniemy widoczną warstwę pleśni, jej strzępki i toksyny mogą przeniknąć głębiej do produktu – szczególnie w przypadku miękkich pokarmów, takich jak chleb, owoce czy dżemy.

Dlaczego nie warto „ratować” spleśniałego jedzenia?

Zjedzenie produktu z pozostałością mykotoksyn może prowadzić do zatrucia pokarmowego, reakcji alergicznych, a w dłuższej perspektywie nawet do poważniejszych chorób. Sanepid i instytucje zdrowia publicznego jednoznacznie zalecają: spleśniałą żywność należy wyrzucić, a nie próbować ratować przez gotowanie czy pieczenie.

Kiedy można usunąć pleśń, a kiedy nie?

Wyjątkiem są niektóre twarde sery dojrzewające, takie jak parmezan, gdzie możliwe jest odcięcie fragmentu z pleśnią z odpowiednim zapasem (minimum 2–3 cm). W przypadku miękkich produktów, takich jak chleb, owoce, warzywa czy przetwory, pleśń rozprzestrzenia się wewnątrz i taki produkt należy wyrzucić w całości.

Podsumowanie

Choć odpowiedź na pytanie „czy pleśń ginie w wysokiej temperaturze” brzmi „tak” – sama pleśń ulega zniszczeniu przy gotowaniu – to nie oznacza, że żywność staje się bezpieczna. Mykotoksyny pozostają obecne, a ich spożycie może być szkodliwe dla zdrowia. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest profilaktyka – przechowywanie jedzenia w odpowiednich warunkach i natychmiastowe wyrzucanie spleśniałych produktów.

Źródła i przydatne informacje

  • Państwowa Inspekcja Sanitarna (Sanepid)
  • Światowa Organizacja Zdrowia (WHO)
  • Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA)

ksai fot. Skibka/pixabay

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje profesjonalnej diagnozy, porady lekarskiej ani konsultacji ze specjalistą. W przypadku pytań dotyczących zdrowia, bezpieczeństwa lub higieny zawsze skontaktuj się z odpowiednim lekarzem lub instytucją.